Czy pracując zdalnie można pić alkohol?

Praca zdalna – zgodnie z definicją z art. 67¹⁸ § 1 Kodeksu pracy – jest normalnym wykonywaniem pracy „w miejscu wskazanym przez pracownika i każdorazowo uzgodnionym z pracodawcą”. To oznacza, że zmienia się miejsce, ale nie zmieniają się podstawowe obowiązki pracownicze.

Praca zdalna nie jest „czasem prywatnym” – w godzinach pracy nadal wykonuje się obowiązki pracownicze, a pracodawca odpowiada za bezpieczeństwo pracy. Dlatego kluczowe pytanie brzmi nie tyle „czy wolno”, tylko czy można świadczyć pracę w stanie po użyciu alkoholu lub nietrzeźwości. Odpowiedź z perspektywy prawa pracy jest w praktyce jasna: nie.

W polskim prawie nie znajdzie się jednego prostego zdania: „zakaz spożywania alkoholu w pracy zdalnej”. W praktyce jednak picie alkoholu podczas pracy zdalnej jest co do zasady niedopuszczalne, bo koliduje z obowiązkami pracownika: wykonywaniem pracy sumiennie i starannie, dbanie o dobro zakładu pracy oraz przestrzeganiem porządku i zasad obowiązujących u pracodawcy (art. 100 k.p.).

Dodatkowo pracownik ma podstawowy obowiązek przestrzegania przepisów i zasad BHP (art. 211 k.p.). Alkohol obniża sprawność psychofizyczną, więc łatwo wykazać, że praca „pod wpływem” narusza BHP – nawet jeśli siedzisz przy laptopie w domu.

Alkohol obniża zdolność bezpiecznego i należytego wykonywania zadań, więc nawet przy pracy z domu może dojść do naruszenia tych obowiązków (np. błędy w dokumentacji, ryzyko dla danych, zagrożenie dla innych przy obsłudze urządzeń).

Ustawa o wychowaniu w trzeźwości definiuje progi:

  • stan po użyciu alkoholu: 0,2‰–0,5‰ we krwi (albo 0,1–0,25 mg/dm³ w wydychanym powietrzu),
  • stan nietrzeźwości: powyżej 0,5‰ (albo >0,25 mg/dm³).

W kontekście pracy (także zdalnej) to ważne, bo przepisy o kontroli trzeźwości i niedopuszczeniu do pracy odnoszą się już do obecności alkoholu wskazującej na stan po użyciu.

Ustawa o wychowaniu w trzeźwości definiuje progi, od których mówimy o stanie po użyciu alkoholu oraz stanie nietrzeźwości (art. 46). Te definicje są też przywoływane w przepisach kodeksu pracy o niedopuszczeniu do pracy.

Przepisy pozwalają pracodawcy wprowadzić kontrolę trzeźwości, jeżeli jest to niezbędne do ochrony życia i zdrowia albo mienia (art. 221c k.p.). Kontrola nie może naruszać godności i innych dóbr osobistych pracownika. Jeżeli kontrola wykaże stan po użyciu alkoholu lub nietrzeźwość, pracodawca ma obowiązek nie dopuścić pracownika do pracy (art. 221d k.p.).
W praktyce przy pracy zdalnej forma kontroli bywa trudniejsza organizacyjnie, ale sama praca zdalna nie daje „tarczy” przed konsekwencjami. Zasada jest ta sama: jeśli pracodawca ma podstawy (np. ryzyko, sygnały, charakter pracy), może uregulować procedurę w przepisach wewnętrznych i działać w granicach prawa.

Spożywanie alkoholu w czasie pracy zdalnej może skutkować odsunięciem od pracy i konsekwencjami porządkowymi, a w skrajnych przypadkach (zwłaszcza gdy doszło do szkody, zagrożenia bezpieczeństwa lub rażącego naruszenia obowiązków) nawet rozwiązaniem umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika, jeśli zachowanie zostanie uznane za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków (art. 52 § 1 pkt 1 k.p.). Jeżeli pracownik narusza obowiązki (np. świadczy pracę po alkoholu), pracodawca może zastosować kary porządkowe na zasadach z art. 108 k.p.

Jeśli zarzucono komukolwiek pracę pod wpływem alkoholu przy pracy zdalnej, należy zwrócić uwagę na:

  • czy kontrola trzeźwości została formalnie wprowadzona i opisana w zasadach obowiązujących w firmie,
  • czy sposób kontroli i przetwarzanie danych były proporcjonalne oraz nienaruszające godności,
  • czy pracodawca ma dowody (a nie tylko domysły), oraz czy zastosował właściwą procedurę.

Po godzinach pracy – co do zasady można, bo to sfera prywatna. W czasie pracy zdalnej – nie warto ryzykować: nawet „jedno piwo do lunchu” może oznaczać stan po użyciu, naruszenie BHP i podstawowych obowiązków oraz realne sankcje pracownicze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *